Ważne informacje
- Co to jest Veto?
- Poradnik dla nowych graczy
- Akcje promocyjne
- Karty okazyjne
- Ranking turniejowy
- Organizowanie turniejów
- Wyszukiwarka kart
Szpiedzy i Dyplomaci
Warchoły i Pijanice
Archiwum
Sklep internetowy
Fabuła Veto! - Radziwiłłowie
ksch · 2010-12-22 19:59:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 8(Z dedykacją dla oNCKo :P)
Śmierć Władysława IV popchnęła Janusza Radziwiłła do błyskawicznego działania. Wiedział, że jeśli się nie pospieszy, sukcesja syna zmarłego władcy stanie się faktem. Jego poselstwo stanęło na dworze już dwa tygodnie po pogrzebie. Jego akces do tronu został ogłoszony w ten sam dzień co akces Jana Kazimierza. Wielu uważa, że gdyby nie on, to sukcesja stałaby się faktem i cały problem roku 1648 oraz jego konsekwencje w roku kolejnym nie miałyby miejsca.
Kanclerz Ossoliński i Ludwika Maria mieli swych szpiegów wszędzie, zaś ich wpływy sięgały daleko poza granice Rzeczypospolitej. Ich stronnictwo miało wojsko, pieniądze i ogromne możliwości. Ale nie było nawet w połowie tak bezwzględne, jak Janusz Radziwiłł. Przede wszystkim zanim, opuścił Kiejdany, już zdążył wysłać trzy poselstwa do królowej Krystyny Wazy i rządzącego faktycznie w jej imieniu kanclerza Oxiensterny. Zapewniał w nich, że będzie chciał zdobyć koronę Polską i jeśli będzie mógł liczyć na pomoc, to w zamian położy kres aspiracjom Jana Kazimierza do tronu Szwecji. Otrzymał bardzo pozytywną odpowiedź. Równocześnie zapewniał w listach Jeremiego Wiśniowieckiego, że chętnie podczas elekcji poprze Karola Ferdynanda Wazę, o ile nie zgłosi się po niego sam Książę Wojewoda Ruski. Wiedział, że Jeremi rozważy jego propozycję, gdyż Karol Ferdynand był wielkim przeciwnikiem Chmielnickiego. Zyskał więc przewagę czasową nad drugim ze swoich wielkich rywali. Wiedząc także o tym, jak ważnym jest, aby posiadać na elekcji poparcie szeregowej, rozmiłowanej w pojedynkach i zwadach szlachty, wysłał na warszawskie pola swego naiwnego poplecznika - Andrzeja Kmicica, wraz z jego zajadłą kompanią. Nie przeliczył się, bowiem szybko zyskali oni sobie niezbędny mir i posłuch. Kiedy stanął wreszcie osobiście na elekcji był już godnym rywalem dla Wazy. A kiedy wszyscy zwrócili wzrok w stronę Karola Ferdynanda jako kompromisowego kandydata, sprzeciwił mu się z całą mocą, czym oczywiście rozjuszył Wiśniowieckiego. Przybycie tego ostatniego na elekcję mocno skomplikowało sprawę, a rozbestwienie się awanturników zrobiło z niej sytuację niemalże patową. Janusz posłał zatem po swego brata, który przybył zachęcony obietnicą objęcia we władanie Wielkiego Księstwa po wyborze Janusza na króla. Przywiódł ze sobą Kuklinowskiego – zdolnego dowódcę i człowieka na tyle nikczemnego, aby nie wzdrygnąć się przed żadnym rozwiązaniem. Dowiaduje się, że kanclerz układa się z Jaremą, co doprowadzi najprawdopodobniej w konsekwencji któregoś z Wazów do tronu. Szybko nawiązuje sojusz z Awanturnikami i całą inicjatywę po prostu blokuje, uniemożliwiając dalsze głosowanie (tzw. fiasko pierwszego głosowania 1648 r.).
Kiedy podczas elekcji żaden z kandydatów nie mógł zdobyć odpowiedniego poparcia, Bogusław wystawił swoją kandydaturę. Wsparł się w niej na Szwedach, którzy otwarcie przechadzali się z nim wśród polskiej szlachty. Janusz mógł dzięki temu zwrócić się do polskiego stronnictwa, jako ten, który kraj przed Wazami różnej maści broni. W ostatecznym rozrachunku oczywiście Bogusław miał przekazać swe poparcie Januszowi. Kolejne knucia w połączeniu z opuszczeniem pola elekcyjnego przez Jeremiego doprowadziły Radziwiłłów niemal do korony. Wiedząc, że Litwini wygrają prawdopodobną elekcję, Ossoliński odwdzięczył się Radziwiłłom doprowadzając do zerwania elekcji i tzw. fiaska drugiego głosowania 1648 r.
Zerwanie elekcji mocno utrudniło sytuację braci Radziwiłłów. Rozjechanie się szlachty, pogłębiająca się anarchia, były okresem, w którym książęta litewscy zaczęli zbierać poważne siły zbrojne. Wiedzieli już o poruszeniu osmańskim oraz o ich paktach z Chmielem. Wiedzieli też, jak nienawidzi ich cała Ruś z Wiśniowieckim na czele. Dlatego, wsparci przez Szwedów i Oxiensternę, postanowili rozważyć opcję zbrojnej konfrontacji. Chcieli grać na czas, czekając na starcie Wazów z Osmanami i uderzyć na zwycięzców. Niespodziewana zmiana strategii przez Ibrahima I bardzo ich zdziwiła. Musieli zatem ponownie zredefiniować swoje założenia i ruszyć raz jeszcze na Warszawę, nie wiedząc do końca czy przyjdzie im wydzierać kawałki Korony siłą, czy też obejmować tron po dobroci...
Drogę zagradzają im wojska Dworskich z jednej, a Wiśniowieckich z drugiej strony. Radziwiłłowie uciekają przed zbrojnym starciem, starając się wywieść swych rywali w pole. Podzieleni na setki małych oddziałów pogrążają się jednak w coraz większym chaosie.
Rince
2011-04-04 16:16:54 napisał(a):"Śmierć Władysława IV popchnęła Janusza Radziwiłła do błyskawicznego działania. Wiedział, że jeśli się nie pospieszy, sukcesja syna zmarłego władcy stanie się faktem. " Od kiedy to Jan Kazimierz jest synem Władysława IV?
kaftan
2010-12-24 11:26:46 napisał(a):a kiedy będą spoile kart?:( btw Wesolych wszystkim!:)
Kiler
2010-12-23 11:04:50 napisał(a):No to masz Tanerę co działa podobnie :P tylko nie wyciągasz jej z ojczyzny a jakimś karmazynem ; )
Lelen
2010-12-23 09:23:59 napisał(a):A ja o Osmańską Niewiastę-Rębajłę-Oficera, która może wyzywać na pojedynki z dowolnego pola postacie z pola elekcyjnego lub dołączone do oddziału xD
Kiler
2010-12-22 22:03:34 napisał(a):Jak mamy taki koncert życzeń to ja poproszę o Wiśniowego rębajłe, oficera - i przechodzenie oficerów bez zaznaczania ^^
0NCK0
2010-12-22 21:40:56 napisał(a):Dziękuję ekipie za zrealizowanie mojej prośby
Czekan
2010-12-22 21:07:57 napisał(a):Spoile kart będą, ale nie wiem czy dziś Alien da radę je dorzucić :)
Procesorek
2010-12-22 20:22:24 napisał(a):a będą też spoile jakiś kart do radków??