Ważne informacje

Szpiedzy i Dyplomaci

Warchoły i Pijanice

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook

Sklep internetowy

Historia Veto część 4 - Kuźnia Gier

ksch · 2011-01-13 18:33:00 · Tagi: inspiracje, wydawnictwo, blog designerski, · Komentarze: 12

Kuźnia Gier – nowe otwarcie VI – XII 2009

Zamykając firmę oraz sklep miałem jedną ideę – ocalić Veto. Po dyskusjach z Marcinem zdecydowaliśmy odezwać się do Kuźni Gier, czyli naszych kumpli, którzy robili wówczas sporo własnych rzeczy, lecz nie mieli w swoim repertuarze karcianki kolekcjonerskiej. Chłopaki działali od 2005 r. czyli o rok krócej niż my, wsławiając się m.in. wydaniem Wiochmen Rejsera i Wiedźmina. Wiedzieliśmy, że są ludźmi dobrej roboty, którzy mogą pomóc nam to Veto podźwignąć. I tak w czerwcu 2009 r. po 5 latach od swojej premiery, Veto zyskało nowego wydawcę.

Spodziewałem się nowego impulsu, miałem nadzieję na wzrost zainteresowania naszą grą, ale nie spodziewałem się efektu Kuźni. Teraz wiem co to znaczy das Kuźnia Efekt – ogromny wprost nakład pracy, rozsądne finanse, promocja, pokazy, nauka, słowem obecność, obecność i jeszcze raz obecność wszędzie. I tak to ruszyło – systematyczne spotkania, nowy design starterów, nauka gry na konwentach, koszulki, gadżety i mrówcza praca nad nowym dodatkiem. Początkowo projekt Veto nadzorował sam Sqva współpracując ze mną i Marcinem. My mieliśmy robić design, Sqva skład, dodatkowo Marcin miał nadzorować grafików. Po kilku miesiącach okazało się, że Marcin nie ma już dla Veta czasu, z racji innego zajęcia, więc swoją obecność w projekcie znacząco ograniczył. Grafiki przejął więc Puszon, a Sqva wsparł mnie w designie. Dołączył do nas jeszcze Szafa, zaś nasi krakowscy wiarusi (Arek, Michał oraz Michał Głowa) stworzyli razem z nami Veto Design Team. VDT stworzył OiM – ostatni projekt, w którym jeszcze udział miał Marcin. W XII 2009 Cinek ostatecznie pożegnał się z Vetem, po wielu latach zarządzania nim i animowania. To też był koniec jakiejś epoki – wszak gdyby nie Marcin, 1ed nigdy by nie wyszła, a więc Veta prawdopodobnie by nie było! I tak pozostałem ostatnim oryginalnym autorem Veta w naszym projekcie... Ostatecznie pod koniec 2009 r. ukonstytuowało się Veto w obecnej postaci personalnej. Sqva wraz ze mną robi design, VDT twardo nas wspiera, Szafa podrzuca pomysły, a Puszon spina grafiki.

W tym też okresie Kuźniowcy wpadli na pomysł zaadaptowania do Veta sezonów i w listopadzie 2009 ruszyły, trwające 9 miesięcy, prace nad podstawką sezonu Warchoły i Pijanice. Były to naprawdę intensywne zmagania, które utwierdziły mnie jedynie w niezwykle wysokiej ocenie chłopaków z Kuźni. Maciek stał się dla Veta człowiekiem orkiestrą – design, testy, skład, nauka gry, nadzorowanie wydruku, kontakty z graczami... Michał ostro wziął w ryzy tak naprawdę całą resztę – grafiki, nadzorowanie współpracowników, promocję, konwenty. Dzięki nim Veto zaczęło zyskiwać profesjonalny wymiar. Efektem tego był ogromny wprost napływ – Was, czyli nowych graczy. Kolejne sklepy angażowały się w Veto, a turnieje wykwitały niczym grzyby po deszczu. W sierpniu 2009 działalność rozpoczęła Rada Marszałkowska – ciało powołane do decydowania o najważniejszych zagwozdkach naszej gry. Pierwszy skład: Kajakowski – Koronny, Serafin – Sekretarz, Jurzy, Wiewiór, Sqva, Ksch – szeregowi członkowie.

Scena turniejowa w pierwszym roku kuźniowym: MP 2009 (rozegrane w warszawskim Paradoksie) było największą dotychczasową imprezą vetową. Kto był ten wie, jak niesamowicie udana była tam zabawa, jak dokazywaliśmy, jak staraliśmy się powstrzymać Adama Kwapińskiego przed zniszczeniem imprezy i jak Thael został Sarmatą Inną Gębą. LARPa poprowadził Tomek Wolski, swoją obecnością uświetnił go sam Jacek Komuda. Się działo. Oczywiście mistrzem został Jurzy, pokonując w finale Wiewióra, brąz dla Miśka Szei, czwarte miejsce dla Serafina. Było to tradycyjne już starcie krakowskich pingwinów z Szejami, w których ci ostatni odnosili zwycięstwo.

2010 r.

Jak już mówiłem, prace nad sezonem od początku 2010 roku już trwały. W lutym odbyły się II Mistrzostwa Par w Szczecinie, które były wielkim podsumowaniem działalności Naurlasa i Michała Antkowiaka. Szkoda, że później doszło do nieporozumień i obu w Vecie już nie ma. Tak czy owak mistrzami zostali... obrońcy tytułu, czyli Szejowie (Radek oraz Jurzy), którzy pokonali w finale... pingwinów, czyli Arka i Wiewióra (ten ostatni ma patent na przegrywanie z Szejami). Na podium stanęli również gospodarze, czyli para Naurlas-Staniszewski, natomiast czwarte miejsce zajęli Pastor i Kajak. W czerwcu były fantastyczne DMP w Krakowie w ogrodzie pana Machlowskiego, połączone z grillem, piciem i swawolą. Oczywiście zawody wygrali Szejowie przed Pingwinami :D Trzecie miejsce przypadło Czwórkom, czyli ekipie Grzesia Wojtkowskiego z Wawy, a czwarte wyjadaczom z Lublina. Sierpień był premierą naszego najmocniej i jak wierzymy, najlepiej dopracowanego dziecka – sezonu Warchoły i Pijanice. Sami przyznajcie, że jest znakomity!

Miesiące około-wakacyjne dowiodły również, jak fantastycznym organizatorem jest Kajakowski – jego dwa mastery okazały się być sukcesem porównywalnym z IMP 2009! Wielkie gratulacje dla niego i jego ursynowskiej ekipy, która stała się częścią vetowej historii. Mieliśmy też w 2010 r. pierwszą weryfikację prac marszałków – wszystkim, którzy ją przeszli, gratulujemy. Ukonstytuowała się nowa Rada Marszałkowska – Żarłok zastąpił Wiewióra i Jurzego. Ekipa Żółwia (vetowego gracza od zawsze), Maja (pisałem o nim ;)) i Aliena (a o nim nie) opracowała właśnie Artykuły Henrykowskie – spis wszystkich możliwych zasad do Veta. Tego potrzebowaliśmy od siedmiu niemal lat.

Na koniec moment refleksji – w Vecie nigdy nie było jeszcze tak dobrze, jak teraz. Drogę pokonało długą, jak o tym teraz myślę, to nawet bardzo długą. Zaczynałem nad nim pracę mając 18 lat, teraz mam przeszło 30. Przy tej grze wychował się Miś Polski, czyli 5tka, nieco wydoroślał Xero, a Jurzy pozostał niezmiennie Jurzym. Przez te lata przewinęło się ogromnie wielu graczy. Trudno każdego wspomnieć i wyróżnić. Jedni przychodzili, inni odchodzili, ale nigdy nie było Was – graczy, tylu co teraz. Nigdy nie było tylu turniejów, ale i też nigdy nie było tak porządnego rankingu, ani tak porządnie pilnowanych zasad. Gra zyskała profesjonalne oblicze, ale wciąż chcemy się rozwijać, zmierzając ku najlepszym wzorcom. 2011 rok będzie rokiem gry na poziomie zbliżonym do najlepszych. Z nową stroną, z kompletną wyszukiwarką kart, z kanałem FB (pozdrowienia dla Roberta), z wiecznie siedzącym na swym posterunku Żuchem. Z systemami oceniania sędziów i marszałków. Z kalendarzem masterów itd. Zaczniemy go z ogromnym przytupem – IMP 2010 (choć rozgrywane w 2011 - pozdrawiam Prezi :D) przebije frekwencją poprzedników (70 osób zgłoszonych) i mam nadzieję, że będzie wydarzeniem wspominanym przez wiele miesięcy, a może i dłużej. 

  • Heinrich

    2011-02-20 21:19:11 napisał(a):

    Dzięki chłopaki za pamięć o Randalu i o tczewskim środowisku Veto! W pewnym momencie grało nas dobre kilkanaście osób. Prawie zawsze gościliśmy na swoich turniajach kolegów z Sopotu (pozdro dla Jasia). Po śmierci Micha (Randal) nic nie było takie samo... Parę dni temu organizowaliśmy u siebie III spotkanie z Grami Planszowymi (tym Randal nas też zaraził). Na tym spotkaniu parę osób grało znów w Veto! Od tego spotkania troche wiecej o tej karciance rozmawiamy. Zobaczymy co z tego będzie :) Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam.

  • Ksch

    2011-01-17 22:32:14 napisał(a):

    Przypominam, że Kreska została pierwszą w historii Veta sędziną finałów IMP;)

  • kreska

    2011-01-17 08:30:15 napisał(a):

    Piękna historia. Cieszę się, że mogę być jej częścią :)

  • Ksch

    2011-01-14 17:25:44 napisał(a):

    Bóg zapłać Marcinie:)

  • Cinek

    2011-01-14 12:46:35 napisał(a):

    Ech... łza się w oku kręci jak to czytam... ale do Veta już nie wrócę jako autor, natomiast zawsze pozostanę fanem i będę obserwował jak sobie radzi. Fajnie to Krzysiu napisałeś, dobra robota!

  • strysio

    2011-01-14 00:48:32 napisał(a):

    Czytało się przednio;)

  • Ksch

    2011-01-13 23:54:08 napisał(a):

    Nawiązując do naszych ostatnich rozmów Puszonie: ja ja ja ja - ja napisałem! A Prezes to wiadomo - pijacka patologia i równia pochyła, do której chętnie się w sobotę przyłączę:D

  • Puszon

    2011-01-13 22:06:43 napisał(a):

    Bardzo fajnie się tą historię Veto czyta, zwłaszcza tę ostatnią część :)

  • Wiewiór

    2011-01-13 21:10:24 napisał(a):

    Zaczynam się obawiać o zdrowie Prezesa - czy Ty aby nie za dużo pijesz? ;-)

  • Prezesinho

    2011-01-13 20:28:01 napisał(a):

    No zlapales mnie za reke, coz masz u mnie drinka w ramach przeprosin

  • Ksch

    2011-01-13 19:54:08 napisał(a):

    Ha! I tu Cię mam gapo! IMP są 2010, tylko odbywają się w 2011!!

  • Prezesinho

    2011-01-13 19:09:53 napisał(a):

    KSCH nie chce byc szczegolowy ale w ostatnim zdaniu powinno byc 2011 :)

Dodaj komentarz