Ważne informacje

Szpiedzy i Dyplomaci

Warchoły i Pijanice

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook

Sklep internetowy

Jinxed Goli o składaniu talii

Wiewiór · 2011-02-21 10:04:00 · Tagi: blog designerski, · Komentarze: 2

Już chwilę nie było jakiegoś soczystego artykułu, prawda? Dzisiaj z radością mogę zaspokoić Wasze potrzeby do czytania o SGK Veto! i prezentuję niniejszym tekst o składaniu talii autorstwa Bartosza "Jinxed Goli" Michalaka. Serdecznie zachęcam do czytania i komentowania, bowiem artykuł nie jest długi i bardzo merytoryczny!

Moja przygoda z Veto! zaczęła się po mikołajkach roku 2007r. Kiedy to w sumie dla zgrywu kumpel kupił mi booster tzw. „podstawki”, byliśmy wtedy na fali „Potopu”. Stwierdziłem, czemu by nie spróbować i zakupiłem starter Wiśniowieckich ze względu na bohaterów w nim występujących, zawsze miałem słabość do szlachetnych oraz pozytywnych „herosów”.

Od początku stwierdziłem, że będę dążył do stworzenia talii opierającą się na strategii Rozniesiemy na szabelkach. Początki były trudne, podstawowe sztychy, efekty takie jak Sikacz, wszelkiego rodzaju moderunki, z westchnieniem patrzyło się na talie z Fintami, Przeciwtempami oraz Referendarkami. Brak efektów doprowadzających do pojedynków, a o atakowaniu pola karmazynów nie miałem co marzyć.

Pamiętam, że w tym okresie posiadałem sporo sztychów, które uzależniały moją skuteczność od posunięć przeciwnika, np. Odpowiedzi, Uniki. Po pewnym rozegraniu stwierdziłem, że czekanie na przejęcie czyjegoś sztychu nie ma sensu, więc wrzuciłem do talii słabsze sztychy, czym chciałem się przyzwyczaić do grania na własnych zasadach. Dzięki temu w miarę jak moja kolekcja mocnych sztychów rosła, po prostu sukcesywnie je wymieniałem, bez większego wpływu na styl rozgrywki, no może stała się bardziej agresywna. Ilość sztychów oscyluje u mnie między 6 a 9, w zależności od ilości efektów wpływających na pojedynek i są to tylko cięcia, aby jak najszybciej można było zagrywać je ze strategii. Choć po ostatnich grach zastanawiam się nad 12 sztychami, ponieważ dużo obecnych talii, które nie są w założeniu bojowe, posiada sztychy.

Grając na RNS-ie należy jak najszybciej doprowadzić do pojedynku, efekty takie jak Casus belli, czy uniwersalny Słuszny Gniew/Rębajło, są w takiej talii obowiązkowe, nie muszę chyba wspominać o Szlachcicu na zagrodzie. Niektórych może to zdziwić, ale nie korzystam z Gardłowej sprawy, po wielu grach, szczególnie z taliami bezpostaciowymi lub unikającymi pola elekcyjnego uznałem, że tylko zapycha rękę.

Obowiązkowym efektem jest również Hej kto szlachta/Towarzysze ze Zbaraża, jeżeli przyjdzie na początku mamy niesamowity dopalacz do zgarniania kresek, później świetnie służy do zaskoczenia przeciwnika nagłym odznaczeniem postaci, które zazwyczaj kończy się kolejnym znacznikiem na strategii.

Liczba moich postaci wynosiła kiedyś 10-12, ponieważ miałem do dyspozycji Twe wezwanie, obecnie w talii mam ich 14-15, obowiązkowo wszystkich kompanionów wspartych „starą wiarą”.

Posesji mam zawsze stosunkowo niewiele, ponieważ jak większość korzystam ze Znajomych szlaków, a Mecenasy, które kiedyś pomagały nadrobić braki w kasie, wymieniłem na Łatwe zarobki. Ze względu na unikatowość części z moich posesji, w talii zawsze trzymałem Gore. W obecnym momencie, kiedy posesje zdają się coraz bardziej wpływać na grę, jest to niemal obowiązkowy efekt w talii.

Ta talia najgorzej radzi sobie z bezpostaciową talią na oddziałach, próba stworzenia hybrydy skończyła się obecnie na 70 kartach. Wprowadzenie sakwy zaowocowało powrotem do 60-63 kart.

Mam nadzieję, że ten artykuł przybliżył wam nieco moją koncepcję talii na Rozniesiemy na szabelkach.

  • Lelen

    2011-02-21 14:40:17 napisał(a):

    Najlepszym sposobem na oddziałówkę byłaby Ojczyzna + Wojenna, Ruś i Pancerni X.Jeremiego. Przy umiejętnej modyfikacji talii można zaciukać oddziałówkę. Taraś mnie czymś takim załatwił, i to nawet bez manewrów.

  • Wiewiór

    2011-02-21 10:05:49 napisał(a):

    No, Goli, całkiem ciekawa rozprawa. Gdybyś tylko nie grał Czereśniami... :-P

Dodaj komentarz