Ważne informacje

Szpiedzy i Dyplomaci

Warchoły i Pijanice

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook

Sklep internetowy

10 najlepszych graczy i 10 pytań: Arteusz

sqva · 2011-10-08 13:29:00 · Tagi: inspiracje, · Komentarze: 4

Zapraszam dziś na rozmowę z kieleckim Awanturnikiem: Arteuszem.

Sqva: Od kiedy grasz w Veto?
Arteusz: Od niedawna, bo od września 2010 roku. Mała rocznica w tym miesiącu.

Sqva: Czy grasz też w inne CCG?
Arteusz: Nie w CCG, ale w LCG, bo wg mnie ten format ma większą przyszłość. Kiedyś grywałem w CCG i było to prawie wszystko, co ukazało się na naszym rynku (Kult, Star Trek, Babylon 5, LOTR, Doomtroper, DarkEden czy Shadowrun). Obecnie zagrywam się w Warhammera Inwazję i Władcę Pierścieni LCG oraz oczywiście w Veto CCG.

Sqva: Co sądzisz o nowym dodatku Krwi?
Arteusz: Patrząc na spoiler to możliwe, że dodatek ten „zabije” kilka typów talii, które teraz wiodą prym i miejmy nadzieję, pozwoli wybić się innym. Ale jak to zazwyczaj bywa, turnieje zweryfikują karty z Krwi „w praniu”. Na razie o praktycznym zastosowaniu nowych kart za wcześnie pisać.

Sqva: Czy lubisz grać w formacie draftowym?
Arteusz: Bardzo, ale nie mam za wiele możliwości, aby robić to często. W Kielcach graczy ubywa zamiast przybywać, tak więc i spotkań na turniejach jest mniej. Ale nie biadolmy, bo nie o tym miało być. Draft premiuje graczy, którzy potrafią składać talię mając ograniczony wybór i czas. To dodaje smaczku takim turniejom.

Sqva: Co jest dla Ciebie magnesem przyciągającym na mastery?
Arteusz: Bez zbędnego zastanowienia odpowiem, że inni gracze. Dopiero dalej rywalizacja, punkty w rankingu czy nagrody. Zawsze to fajnie się spotkać z chłopakami np. z Krakowa czy Starachowic i pogadać o wszystkim i o niczym.

Sqva: Kto jest Twoim największym rywalem w rankingu?
Arteusz: Nie mam rywali w rankingu, bo nie gram dla rankingu. Jakbym grał o punkty, to nie grałbym Awanturnikami na RNS-ie, tylko skopiował np. talię Osmanów na zamkach i nie byłoby mocnych. Chociaż bardzo dużo radości dają mi pojedynki z Neishinem. Jakimś cudem jest przede mną, chociaż w większości z nim wygrywam :-)

Sqva: Czy masz wśród każdej frakcji faworyta - gracza?
Arteusz: Zaznaczmy na początek, że typuję przed ukazaniem się dodatku Krwi.
Radziwiłłowie to Thael i Hrabia. Thael wiadomo – OO, a Hrabia za odziałówkę na Radkach i o dziwo działającą.
Awanturnicy to brak typów (samego siebie nie będę typował). Czemu nikt nie chce grać tą frakcją? No czemu?
Osmanowie to Inkwizytor i Ralf. Inkwizytor za farta, który pozwala mu na dociągnięcie prawie zawsze cudownej pierwszej ręki. Ralf za złoto na Osmanach, które wsparte Żydami daje radę.
Wisniowieccy to Konrad i Kajakowski. Da się złożyć działający deck na dużej ilości postaci i sztychów.
Dworscy to Bukowski, Swawolnik i Kuba z Radomia. Kuba pokazał na ostatnim masterze, że Dworscy ciągle są mocni i to prawie na samych kartach z Do Szabel.

Sqva: Jakim typem talii i frakcją grasz zazwyczaj?
Arteusz: Na masterach to Awanturnicy na RNS-ie, w turniejach lokalnych bez sakwy to Radki na DRPO. Nie mam ulubionej frakcji, ale nie idę też na łatwiznę.

Sqva: Finezja czy skuteczność - po której stronie zazwyczaj się opowiadasz konstruując swoje talie do gry?
Arteusz: Opowiadam się najczęściej po swojej stronie, czyli pośrodku. Jedno drugiemu nie przeczy, a ma swój urok. Przyznaję, że np. talia Osmanów na zamkach jest zabójczo skuteczna, ale finezji to tam nie znajdziesz. Mielenie zamkami i stawianie pasjansa to nie dla mnie. Osobiście grając taką talią i wygrywając czułbym niedosyt, bo wiedziałbym, że moje umiejętności nie grają pierwszych skrzypiec. Ot, wykładamy karty według schematu i tyle. Z kolei talie z finezją często okazują się zawodne, bo dla ich działania potrzebny jest określony układ na stole. Jak się pojawi, to wygrywamy z gracją, a jak nie, to boli nas tylnia część ciała, bo po niej dostajemy. Granie w karcianki nauczyło mnie, że do wygrywania potrzebny jest jeszcze jeden czynnik w konstruowaniu talii. Jest nim zaskoczenie przeciwnika.
Moja recepta na sukces? Dziwię się, że moi Awanturnicy są tak wysoko w rankingu, ale to chyba zasługa właśnie zaskakiwania przeciwników talią na RNS-ie. Większość graczy skazała tę frakcję i tę strategię na porażkę jako nieskuteczną. W tym tkwi potencjał, który staram się wykorzystywać. Wielu do tej pory nie może uwierzyć, że Awanturnicy są morderczo skuteczni, szczególnie w zabijaniu elektów, także pomniejszych szlachciców, a nawet jakiś pospoliciaków.

Sqva: W przyszłym roku zmieni się system rankingowy. Gdybyś miał do wyboru premiowanie punktami frekwencji albo umiejętności graczy, na co byś bardziej postawił?
Arteusz: W przyszłym roku nie będę grał już w Veto (z różnych powodów, o których nie czas i miejsce pisać), więc nowy system rankingowy mnie nie obejmie. Ale jak miałbym wybierać, to postawił bym na ewolucję obecnego systemu w kierunku punktów w stosunku do ilości graczy oraz ich umiejętności.

  • Bukowski

    2011-10-10 19:17:13 napisał(a):

    Arteusz nie poddawaj się. Nadciągam z pomocą dla Awa na RNS. Choć z drugiej strony po dodatku krwi to już nie takie wyzwanie jak wcześniej.

  • Arteusz

    2011-10-10 17:56:45 napisał(a):

    Oj tam oj tam neishin. A na masterze Grubego to poddałeś i nawet nie czekałeś jak Cie dobiję. :-) Po Krwi to się będzie działo!

  • neishin

    2011-10-10 12:09:57 napisał(a):

    Starcia z Arteuszem zawsze są dla mnie ciężkie, choć na DMP udało mi się z nim nie przegrać :D

  • Kniaź

    2011-10-09 16:18:55 napisał(a):

    RnS Awanturniczy i takie dobre wyniki? Jak to zrobić? Probowalem tak grac, ale dostaje baty...

Dodaj komentarz