Ważne informacje

Szpiedzy i Dyplomaci

Warchoły i Pijanice

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook

Sklep internetowy

Słowo Essego o sędziowaniu turniejów

sqva · 2011-11-24 19:44:00 · Tagi: turniej, · Komentarze: 12

Autor: Piotr “Esse” Szmielew

Po wyjściu Artykułów Henrykowskich udało nam się zrealizować jeden podstawowy cel - wyeliminowaliśmy problem różnego działania różnych kart w różnych częściach Polski. Nie ukrywajmy, że była to kwestia bardzo paląca, zwłaszcza w kontekście organizowania turniejów klasy mistrzowskich (w szczególności Indywidualnych Mistrzostw Polski). Nie może być takiej sytuacji, że gracz przyjeżdża na turniej i dowiaduje się, że karta działa inaczej niż myśli, albo, że np. nieobecność karty w grze oznacza coś innego niż u niego w mieście...

Na szczęście te problemy już są za nami, jednak nadal występuje inny syndrom. Wiele turniejów jest prowadzonych niezgodnie z Pacta Conventa.

Naszym założeniem jest, żeby nie tylko zasady były takie same wszędzie, ale żeby również wszędzie obowiązywał takim sam standard grania, naliczania punktów, etc.

Zatem - od początku. W Vecie używamy do parowania uproszczonego systemu szwajcarskiego. W takim systemie rozgrywamy log2x rund, gdzie x to liczba graczy. Odpowiednio otrzymujemy: dla turniejów 5-8 osobowych trzy rundy, dla 9-16 cztery rundy, dla 17-32 pięć rund i tak dalej.

Zwycięzca każdego meczu otrzymuje trzy punkty, w przypadku remisu obaj gracze otrzymują po jednym punkcie.

Jeśli dwaj (lub więcej) gracze mają taką samą liczbę punktów, o ich kolejności w tabeli decydują tzw. “tie breakery” (czyli brzydko pisząc, przełamywacze remisów):

  • pierwszy tie breaker jest to procent wygranych meczy wszystkich przeciwników gracza
  • drugi tie breaker jest to procent wszystkich wygranych gier przez gracza,
  • trzeci tie breaker jest to procent wszystkich wygranych gier przez wszystkich przeciwników gracza.

Pierwsza runda zawsze jest parowana w pełni losowo. W każdej następnej spotykają się ze sobą osoby o jak najbardziej zbliżonych wynikach (taka sama liczba punktów, o ile to możliwe, spośród osób o takiej samej liczbie punktów, te o jak najbliższych tie breakerach). Dwaj gracze nie mogą grać ze sobą więcej niż raz - w związku z czym zdarza się, że w turniejach ktoś gra z przeciwnikiem silniejszym od niego, ktoś ze słabszym. Jeśli w turnieju jest nieparzysta liczba graczy, co turę jeden z nich będzie dostawać tzw. bye’a – czyli “wolne” - taki gracz nie gra w tej rundzie. Dla dalszego parowania i wyników liczy się to jak zwycięstwo (3 punkty), lecz nie ma wpływu na tie breakery gracza (zatem nie obniża go w tabeli - co bardzo istotne!).

Po kolei w ten sposób rozgrywamy następne rundy. Co istotne - nie ma czegoś takiego jak „małe punkty”, za co niektórzy chcą uważać kreski. W trakcie turnieju, dla przebiegu kolejnych rund, nieistotny jest stan kresek na końcu pojedynku. Tak samo dla ostatecznej kolejności graczy - w tym wypadku liczymy tylko tie breakery. Zatem możliwa (i wcale nierzadka) jest sytuacja, w której gracz z którym wygraliśmy, znajdzie się wyżej od nas - mimo, że mamy taką samą liczbę punktów. Jedyna sytuacja, w której istotne są kreski obu graczy - gdy skończył się czas na mecz i ustalamy zwycięzcę po czasie. W takim wypadku wygrywa osoba posiadająca więcej kresek (w przypadku strategii można stosować przeliczenie znaczników na kreski i wybrać większą wartość - kreski ALBO znaczniki przeliczone na kreski). W przypadku remisu - wygrywa osoba posiadająca inicjatywę.

Jednocześnie pojawia się pewien problem - zarówno parowanie, jak i liczenie tie breakerów nie jest zadaniem prostym. Dlatego polecamy użycie programu (stosowanego do innej znanej gry karcianej) Wizard Event Reporter.

Warto również pamiętać, że na turnieju decyzja sędziego głównego jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie.

Zgodnie z Pacta Conventa, tylko turnieje prowadzone w sposób w pełni zgodny z nimi liczyć się mogą do rankingu i mogą być turniejami sankcjonowanymi.

  • Ksch

    2011-11-26 15:38:39 napisał(a):

    Wielkie dzięki Rafaell!

  • Esse

    2011-11-26 12:00:51 napisał(a):

    @eckhart - jak to Andaluz nie kombuje się z bachmatem? Nigdy się nie kombowal o ile mnie pamięć nie myli.

  • Rafaell

    2011-11-26 01:39:51 napisał(a):

    Eckhart: system robi sie, wbrew pozorom, stabilniejszy. Byl major (imho) f*** up z pojedynkami ale mam wrazenie ze sprawa jest w duzej mierze opanowana (obserwacje ostatnich kilku turnieji). Klopotem Veto nie jest poziom nowych dodatków (R i K) tylko OiM oraz w duzej mierze DS w sezonie. Nowy sezon bedzie prawdziwym sprawdzianem stabilnosci systemu, co do ktorej nie mam watpliwosci ze bedzie stabilna. Musza wypasc pierwsze dodatki po prostu. Wiadomo ze chlopakom zalezy, bo to biznes, i musze powiedziec ze nalezy ocenic ich starania oraz interakcje ze scena bardzo, bardzo wysoko.

  • Ksch

    2011-11-25 21:24:16 napisał(a):

    Rozumiem, tyle tylko że obawiam się, że skończyłoby się na ogólnych gromach w naszą stronę. Oczywiście można spróbować.

  • eckhart

    2011-11-25 20:43:22 napisał(a):

    @Sqva. Ale tu nikt nie wspomniał o "dogadaniu", ani o głosowaniu. Rada podejmuje decyzje i to nie jest kwestionowane (tam są ludzie, którzy mają kwalfikacje i czas). Ja raczej mam na myśli danie graczom szansy na wypowiedzenie się o zmianach zanim wejdą w życie. Nie interesują Cię te opinie ? Rada to tylko ludzie (czasem omylni), a poza Radą też są ludzie, którzy "coś tam" o tych zasadach wiedzą i pewnie wyszukaliby jakieś luki lub wytknęli jakąś niekonsekwencję. Jako zwykły gracz byłbym bardzo wdzięczny Radzie za pamięć, że zasady, które tworzy są też dla mnie - tego co zna je trochę gorzej, ale nadal chciałby grać w Veto.

  • Sqva

    2011-11-25 19:02:18 napisał(a):

    @eckhart: wybacz, ale nie wyobrażam sobie jak sensownie przeprowadzic dyskusję o zasadach w gronie wszysktich zainteresowanych. moderowanie tego, i jakiekolwiek "dogadanie" - zupelnie nierealne. poza tym by moc dyskutowac o zasadahc na takim poziomie trzeba je... bardzo dobrze znać - stą właśnie Rada Marszałkowska - czyli otwarte grono osób, które się świetnie znają na zasadach, a jednocześcnie regularnie poświęcają swój czas.

  • eckhart

    2011-11-25 18:52:52 napisał(a):

    @Ksch - cenię pracę rady, tylko chciałem dać wyraz temu, że ostatnio to "czasem" jest coraz częściej. Może po części jest to wynikiem prostowania rozbieżności między regionami Polski. Sporo w temacie mojej "zaczepnej" uwagi zostało wyjaśnione w wątku "AHa, znowu nie wiem czym gram". @Esse - mnie zabolały erraty do Andaluza (nie kombuje się już z Bachmatem) i Referendarki (którą okazało się, że można było blokować wszystkim, tylko jakoś przez rok grania nikt tak nawet nie spróbował zagrać w meczu ze mną). Pośrednio też Pospolite ruszenie, a raczej interpretacja, że nie dobiera się kresek za karty niezagrane z dworu (swoją drogą jaki sens ma teraz karta Ha! Oto znowu idę ja!). Była też rewolucja z multisłowami kluczowymi. Ale to są detale, a mi chodzi o ogólne poczucie niestabilności i braku otwartej debaty o zmianach w zasadach i erratach kart. Ideałem byłaby proponowanie zmian, otwarta dyskusja na forum i potem decyzja rady a nie najpierw decyzja a potem frustracja graczy.

  • Ksch

    2011-11-25 15:13:48 napisał(a):

    Eckhart - owszem czasami zmienia się interpretacja karty, ponieważ zaczyna się jej przyglądać Rada Marszałkowska po pytaniu, któregoś z graczy. Jest to trudne do wyeliminowania. Natomiast jest to znacząco coś innego niż różne granie tymi samymi kartami w różnych miejscach kraju.

  • Sqva

    2011-11-25 13:19:29 napisał(a):

    @eckhart: Czy mozesz podać konkretne przykłady?

  • Paweł Jaczewski (Ikarus)

    2011-11-25 00:53:44 napisał(a):

    Obóz polowy :P A na serio to fajnie, że powstał taki artykuł, bo kilka spraw się wyjaśniło.

  • Esse

    2011-11-25 00:29:30 napisał(a):

    @eckhart - masz jakąś konkretną kartę na myśli?

  • eckhart

    2011-11-25 00:21:45 napisał(a):

    "wyeliminowaliśmy problem różnego działania różnych kart w różnych częściach Polski" - ja to ostatnio mam wrażenie, że karty działają inaczej z turnieju na turniej (te same karty).

Dodaj komentarz