Ważne informacje

Czarty i Upiory (IV)

Szpiedzy i Dyplomaci (III)

Warchoły i Pijanice (II)

Archiwum

Design – czym to się je

ksch · 2013-03-05 12:24:00 · Tagi: inspiracje, blog designerski, Deska kreślarska, · Komentarze: 22
ksch

Z regularnością szwajcarskiego zegarka spotykam się z różnymi wątpliwościami dotyczącymi pracy designu. A czy dobrze testuje karty, a czy czasem nie ma dostępu do wszystkich, nie jest forowany na turniejach i tak dalej. Niniejszym tekstem spróbuję odpowiedzieć na większość wątpliwości, a przynajmniej mam taką nadzieję. 

Najpierw trochę historii, którą spróbowałem przywołać ze: swojej pamięci, starych instrukcji, archiwalnych wątków na forum, czy wreszcie poprzez rozmowy z designowcami. Mimo tak szeroko zakrojonych poszukiwań, zapewne o czyjejś roli zapomniałem – wszak staram się wziąć na warsztat 9 lat współpracy z różnymi osobami. Dlatego od razu za to prawdopodobne przeoczenie przepraszam i proszę o sprostowania w komentarzach :)

Jak już kiedyś wspominałem, pierwsza, historyczna już edycja Veto, została stworzona przez zespół sześciu osób (w 98-99 roku). Czym się inspirowaliśmy, jakie gry mieliśmy za sobą? Spróbuję opowiedzieć, tak dokładnie, jak tylko potrafię, ponieważ częstokroć bywamy podpytywani o podobieństwa do innych gier i własne inspiracje. Mechanikę gry stworzyły cztery osoby: Tomek Majkowski, ja, Marcin Tomczyk oraz Michał Rokita. Pomagał Kuba Janicki (jego karta na deser tego arta) oraz Tomasz Mazurek. W co grywaliśmy? Ja miałem za sobą przygodę w Doom Troopera, krótki epizod w MtG, MERP i Last Crusade. Ledendy nie widziałem na oczy, GoTa również. Tomek zagrywał się w Doomtown (pokłosie rpgowania w Deadlands), wspólnie zresztą z Rokitem i Janickiem. Stąd być może pomysł na frakcje, ale czy na pewno? :) Poza tym, Tomek na pewno grał w jakieś dziwactwa, jakieś X-files, czy inne cuda. Na pewno też nie przebijał Miśka Rokity, który grał... we wszystko. Po dziś dzień zresztą pogrywa w Magica siedząc sobie w Anglii. Cinek był zajadłym graczem starego Star Wars. Dla niego w zasadzie żadna inna gra nie istniała, chociaż pogrywał z nami w Doom Troopera :P Nie byliśmy pro zawodnikami, ani nawet szczególnie zaawansowanymi graczami w cokolwiek. Tomek Mazurek to nie wiem, czy grał w ogóle w cokolwiek :)
Reasumując, taką ekipą wymyśliliśmy Veto, jak zwykł mawiać Żółw „to cud, że udało się Wam wymyślić to tak dobrze”. Kochany ten Jarcok, czyż nie? ;)

 

W zasadzie nie mieliśmy zewnętrznych testów, chociaż był niegdyś nieformalny turniej na fake’owych kartach, w którym brał np. udział dzisiejszy nadzorca polskiego MtG Artut Machlowski. Zatem ktoś te karty opiniował i oglądał. Stare wersje widziało wydawnictwo Mag i nie miało o nich dobrego mniemania :)

O jakości naszych testów nie będę pisał, dość powiedzieć, że były mocno amatorskie i stawiały na dużą radochę z gry, a nie na „łamanie formatu”, czy sprawdzanie najbardziej chorych układów. Tak, jak pisałem – dobrymi graczami nie byliśmy, zatem nie mieliśmy takich doświadczeń :)

Powrót do tworzenia Veto (od wymyślenia gry do jej wydania upłynęło jakieś 5-6 lat), nie odbył się już w pełnym składzie, nad kartami pracowałem ja (frakcje awanturnicza i radziwiłłowska) oraz Marcin Tomczyk (frakcje wiśniowiecka i dworska). Mogę przyznać się do stworzenia fikcyjnych postaci, które są w naszej grze do dzisiaj, czyli Janusza Niesieckiego, Marii Rohatyńskiej, braci Domosławskich czy Marcina Hańczy oraz takich, które były w niej całkiem długo, czyli Michała Bobrowskiego, doktora „Śmierć” Zebrzydowskiego, czy Marcina „Podpalacza” Skarżyńskiego. I jestem z nich całkiem zadowolony (oki, Skarżyński z wbudowanym Gore był przesadzony :P).

W ten sposób stworzył się układ czterech frakcji, który został wzbogacony w 1ed o Kozaków i Siedmiogród (chory pomysł, mój, albo Miśka Rokity, aby frakcja miała dostęp do kart wszystkich innych), zaś w 2ed, jak dobrze wiecie, o Osmanów.

Testy były trochę lepsze niż te prehistoryczne, ale tylko trochę. Słowem, wciąż nie braliśmy na warsztat najmocniejszych układów, albo inaczej, nie umieliśmy ich szybko i skutecznie wypatrzeć, co szybko udowodnił już po premierze Maju niszcząc system w sposób koncertowy :) Jego wspomnienie na czym to polegało znajdziecie TUTAJ. A mój artykuł wspominkowy TUTAJ.

 

Nad dodatkami do 1ed pracowaliśmy (ja, Cinek + Michał Rokita) z pomocą graczy, ale nie jestem do końca pewien, kto tak naprawdę miał tu duży wkład w pierwszy z nich, czyli Kozaków, może Jurzy? Może już Flint i Feroz?

Na pewno ta ostatnia dwójka mocno przebudowała koncept Pludraków, czyniąc z nich dodatek po prostu lepszy.  

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w kolejnym z moich wspominkowych artykułów - TUTAJ.

 

W tym okresie, nie było czegoś takiego jak sformalizowany Design Team. Owszem, były osoby pomagające w tworzeniu kart, ale VDT nie istniał. Bardziej doświadczeni gracze mieli czasem wgląd w postępy naszych prac, doradzali nam (szczególnie Jurzy), ale tak naprawdę pierwszym zespołem designerskim był tandem Piotr „Flint” Schmidtke – Mikołaj „Feroz” Kamiński (nazwali się przerabiając nazwę wydawcy gry: Warszawska Grupa Kreatywna). To właśnie oni mocno pomogli nam w opracowaniu zasad 2ed. To oni zaproponowali zmianę Dużej akcji i Małej akcji na Czyn i Drobiazg i to oni wprowadzili pojęcie Repliki zamiast „zagraj w dowolnej chwili”. Jeśli raz jeszcze miałbym wrócić do tematu inspiracji w Veto, to byłyby to inspiracje, które składały się na doświadczenia Flinta i Feroza, czyli głównie Game of Thrones (może i L5R, ale tego już naprawdę nie wiem).  

Testerami 2 edycji był klan Szejów (w pierwotnej wersji tego tekstu o nich zapomniałem), natomiast ich przedstawicielem w designie był, jak już wspominałem wielokrotnie Jurzy. 

Ten okres szerzej opisywałem już TUTAJ

 

Po nich nadszedł czas na ekipę krakowską (od Charakterników), skupioną wokół sklepu Imperium Gier (wydawnictwo Krakowska Grupa Kreatywna przeistoczyło się w Imperium, sam zaś sklep Imperium Gier powstał c.a. w listopadzie 2007 r.) czyli Wiewióra, Serafina oraz Michała Głowę. I to oni znaleźli się od 2008 roku w Design Teamie. Michał Musiał, czyli Wiewiór, twierdzi, że ich ekipa pomagała już przy Charakternikach (II 2008 r. premiera) i być może ma rację, ale tu głowy już nie dam :). Na pewno pomagali przy Casus Belli i to pomagali bardzo mocno. Ich ekipa była teamem designerskim zbliżonym do dzisiejszej wersji – mieliśmy spotkania, na których omawialiśmy karty, były testy (chociaż dużo mniej niż dzisiaj). Ten zespół był bardzo ciekawy, Wiewiór spokojnie oceniający każdą kartę, nie zaczepny, nie podnoszący głosu i tak mógł robić przy Głowie za wcielonego diabła, ponieważ Michał G. czyli Kapudan Balon Pasza, to po prostu oaza spokoju. Za to Michał był pierwszym (w zasadzie obok Jurzego) MUFiarzem (Moja Ulubiona Frakcja – moje określenie na gracza, który zawsze stara się coś przeforsować do stronnictwa, które lubi. Sztandarowy przykład MUFiarza to oczywiście Neishin). Była zatem dwójka spokojnych, rzeczowych dyskutantów, gdzie pierwszy grał głównie awkami, zaś drugi dworem i czasami wiśniami. Dopełniał ich nieco bardziej dynamiczny Serafin, który znowu MUFił za radkami.

Ekipa krakowska za swoją pracę dostawała gratyfikację w postaci setów kart, lecz w zamian musieli testować i komentować spojlery regularnie. Wówczas spojlery tworzyłem w wordzie i do każdej karty po prostu wstawialiśmy komentarze. Ponieważ zdalnie i w teorii pomagał nam Jurzy, to moje z nim rozmowy zazwyczaj kończyły się tak, że brakowało miejsca na kolejne komenty (żeby nie było – nie kłóciliśmy się, po prostu dyskutowaliśmy :D). Praca była więc dosyć trudna i siermiężna, ale na pewno przynosiła owoce.

Design Team w takim składzie działał aż do premiery Ogniem i mieczem. To on testował Obce Obyczaje, Ojczyznę w potrzebie i późniejszy sezon WiP.

Już przy Ogniem i mieczem mieliśmy dodatkową pomoc – do designu wraz z wejściem Kuźni wtargnął Sqva, pomagał (głównie w korekcie) Kajakowski, zaś w mechanice wsparł nas Adaś Kwapiński. I teraz uwaga – czasy OiM oraz W niewoli to jedyne czasy (drugi raz taka sytuacja miała miejsce, kiedy powstawały AH i PC), kiedy Design Team, a dokładnie wymieniona krakowska trójka, dostawała sety kart, czyli po jednym egzemplarzu każdej karty.  

Osobna wzmianka należy się Szafie (strasznie przepraszam za pominięcie w pierwszej wersji tekstu Krzysiu), który będąc pracownikiem Kuźni wsparł nas w pracach wprowadzając swoje doświadczenia magicowe i ogólno growe. To Szafa (Krzysztof Szafrański gwoli ścisłości) był autorem projektu wprowadzenia sezonów i rotacji do Veto w październiku 2009r. On też nauczył nas nie dawania kart okazyjnych innych niż po prostu alternatywne grafiki oraz miał złotą zasadę, której niestety nigdy nie słuchaliśmy - karta powinna mieć prosty zapis i najlepiej jedną zasadę:D

O tym okresie gry szerzej możecie poczytać TUTAJ.

 

W okolicach Rębajłów udział w pracach starej ekipy stawał się mocno śladowy (kwestia Serafina to osobna sprawa, natomiast Wiewiór i Głowa po prostu mniej czasu poświęcali już wówczas na Veto), zaś do gry powoli wchodził Żółw, Alien, Sebol oraz Maju.

Ponownie asumptem do wspólnego działania był sklep, ale ponieważ w maju 2009 zamknięte zostało Imperium Gier (podobnie jak i samo wydawnictwo), a Kuźnia nie miała jeszcze swojego biura, to naszą bazą został Magic Traders – sklep, w którym zasadniczo mieszkał Żółw i który zasadniczo sprowadzał się do Żółwia. Na kanwie rozmów Jarka ze Sqvą powstała idea współpracy, do której zaproszeni zostali stali bywalcy MT (sklep Magic Traders) – Alien, Sebol a później kultowa postać 1ed, czyli Maju.

Oni na zupełnie innych zasadach rozpoczęli z nami współpracę. Wytworzył się podział na dwa zespoły, w jednym był Alien, Sebol oraz Inki (w zasadzie zawsze w naszej grze w jakiś sposób obecny, a to jako ten, który zbierał darmowe karty w 2004 na Conqueście, a to wpadał na IMP i stawał na pudle, a to zajmował się całą fabułą), w drugim zaś Maju, ja oraz Żółw. Gdzieś tam też operował w tym wszystkim wszędobylski Sqva. Wówczas wreszcie założyliśmy zamknięte forum designu, które działa do dziś i które jest idealnym miejscem do wymiany rozmaitych poglądów, opinii i do zarządzania projektem jako całością. Tam można też zobaczyć, kto co poparł, a kto przed czym przestrzegał, przy czym Żółw przestrzega zawsze i przed wszystkim :)

 

Podczas prac nad Krwi, który opracowywał pierwszy zespół, zostało stworzone pojęcie lead designera, czyli osoby, która tworzy zręby spojlera i panuje nad nim, w zasadzie na wyłączność. W tej roli obsadzony został Alien. Wcześniej nieformalnym „leadem” w zasadzie zawsze byłem ja (poza starterm 2ed, gdzie chyba jednak był to Flint). W każdym razie mieliśmy kolejny przełom – szefem grupy designerskiej dodatku został ktoś spoza wydawnictwa i ta sytuacja utrzymała się do dzisiaj (nie należy mylić tego z moją funkcją koordynatora designu).

Maju równocześnie objął lead design drugiej grupy i zaczęliśmy prace nad sezonem SziD. Niestety z powodu faktu, że ani Alien, ani Sebol, czy Inki, nie grali regularnie w Veto, nasza ekipa musiała dołączyć do ich prac i zacząć wprowadzać stosowne korekty, jako osoby na co dzień grające (szczególnie ja i Żółw, Maju grywał mniej). Dokoptowaliśmy jeszcze Neishina – stałego bywalca MT, fana Veto i dobrego kumpla od bardzo dawna, potem wpadli pomagać inni krakowscy gracze z potężnej wówczas MTowej sceny (lokale na ponad 20 osób niemal tydzień w tydzień): Swawolnik (brat Artuta), Bosy, Konrad, Krzyś Woźniak, Thael, Alchemik, oraz Skaven. We Krwi robili oni (poza Neishinem) jeszcze niewiele, ale w pracach nad W niewoli pomagali już w ogromnym zakresie. W czerwcu 2011 roku do tej ekipy wirtualnie dołączył Esse, który bardzo nam pomagał, wiele testując, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, słowem przecierając szlaki dla opcji bycia w VDT w sposób zdalny (wcześniej były takie przygrywki – ekipa Lissu-Nizar, Naurlas-El Rojo w Szczecinie, klan Szejów, ale nigdy nie były to działania regularne i mocno koordynowane. Samotnie też pomagał nam Adaś Kwapiński). To również Esse był autorem kolejnego przełomu, czyli stworzenia aplikacji dla designu.  

 

I tak powstał Design Team, jaki znacie obecnie. Jakkolwiek zmieniają się personalia, to pozostaje wciąż niezmienne:

- prace na appce (możliwość komentowania każdej karty, oceniania jej i co ważne wprowadzania spisów talii w formie, z której można przenieś je do octg) i forum

- testy na octg i spotkania regularne co tydzień (od W niewoli w biurze Kuźni)

- Maju jest lead designerem.  

 

Przed W niewoli ustaliliśmy zasady wynagradzania – najaktywniejsi gracze dostawali wówczas za swoją pracę pojedyncze boksy + karty okazyjne.

Skład znowu się zmienił – zrezygnował Alien i Sebol, zrezygnowali zanim porządnie zaczęli - Bosy i Swawolnik. Mniej działali nad tym dodatkiem Krzysztof oraz Konrad. Rdzeń teamu W niewoli wyglądał tak: Maju, ja, Żółw, Esse, Neishin, Alchemik, Skaven. Ciekawostka – pewien śladowy, ale jednak, wpływ na ten dodatek miał Prezesinho, o czym mało kto chyba wie :D

W tym okresie powstał też zespół czuwający nad poprawnością historyczną i fabularnością, który jest w rozmowach jasno rozróżniany od tzw. mechaników. Jakkolwiek ta ekipa fabularna to poza Inkim, również ja i Sqva, to powiedzmy sobie szczerze – fabuła, klimat i historyczność Veto to w 90% Inki, Inki i Inki. Jego robota jest po prostu niesamowita! Zleca grafiki i sprawdza ich poprawność, pisze opowiadania, nadaje nazwy kartom, wymyśla do nich cytaty i przydomki. Mateusz Budziakowski rulez.  

 

Podczas prac nad W niewoli zmieniło się jeszcze jedno – zamiast każdy opracowywać talie, jakie mu pasi, lead określa co ma być zrobione i rozdaje role: zrób mi bojówkę na ruskich, zrób mi discard na radkach etc. Potem w testach dyryguje – to musi zagrać z tym, jeśli to nie składa tego, to źle itd.

Po tym dodatku dostaliśmy info zwrotne (głównie od Neishina i Konrada), że za testy i spotkania potrzebne jest stałe wynagrodzenie i takie stworzyłem w porozumieniu z graczami – za spotkania na żywo, testy na octg, komentarze na appce otrzymują oni boostery, rozliczane per tydzień. I tak wyglądała już praca przy Spiskowcach. Niestety wcześniej team opuścił Esse. Dołączył za to Butan, który przejął także zarządzanie appką, którą Piotrek nam pozostawił w spadku (za co bardzo mu każdego dnia dziękujemy).

Spiskowcy upłynęli pod znakiem bardzo dużych spotkań co piątek, kiedy to biuro zmieniało się w koszary designu, gdzie w zasadzie trudno było usłyszeć własne myśli, a co dopiero pracować:D Ekipa była pokaźna, zdania często rozbieżne, a nad wszystkimi unosił się duch dygresji :) Na Spiskowcach testowałem spec ligi testerskie, turnieje designerskie itd. Chciałem w ten sposób zmusić naszą ekipę do tworzenie jak najbardziej skutecznych i mocnych talii, co przyniosło z całą pewnością pożytek. Ogromną rolę w Spiskowcach odegrał Skaven, niemało robił również wówczas Krzysztof. Z designu powoli odchodził Żółw, który co prawda dalej czasem na nasze wytwory spogląda, ale w pracach już nie uczestniczy.

Królobójstwo przyniosło pewne novum – chciały dołączyć do nas duety testerskie z trzech miast – Wawy (Apo-Kuchar), Rzeszowa (Haka-Luke) oraz Łodzi (Lordzik-Tiris). Wszyscy otrzymali warunki współpracy (które zmieniły się przesuwając środek ciężkości z wynagradzania spotkań piątkowych na testy) i ruszyli do działania, albo wprost przeciwnie. Ekipa warszawska zadziałała jedynie chwilę (Apo wrócił na koniec pokomentować i zrobić korektę spojlera, Kuchar w zasadzie nigdy do designu nie wszedł), rzeszowska jeszcze krócej. Natomiast Łódź... ech, to już zupełnie inna historia, do której wrócę za moment, na razie napiszę, że zrekompensowali braki gdzie indziej:)

Nasza krakowska grupa mocno się skurczyła – na spotkania przychodził Maju i Konrad (niemal co tydzień), Krzysztof (częstokroć) oraz Neishin (rzadziej). Kilka razy przyszedł też nie kto inny, jak Wiewiór – weteran wielu designowych bojów:)

Zdalnie pracował i komentował Alchemik i wspomniany już Apo. Nie było w zasadzie Butana, zupełnie wycofał się też Skaven. Niestety póki co żaden nie anonsował swego powrotu.

 

Wynagrodzenie pracy za design wyglądało tak: za 16 testów (maks dwa razy tą samą talią) w tygodniu gracz dostaje 6 boosterów testowanego dodatku. Za mniejszą liczbę 5, 4, 3 itd. Za brak komentarzy na appce liczba ta ulegała zmniejszeniu, ale koniec końców po prostu ustaliliśmy liczbę testów z prośbą o aktywność, co się sprawdziło. Potem obniżyliśmy liczbę testów do 12 w tygodniu. I teraz czas na kilka słów o Łodzi.

Lordzik zapytał – jakie są zasady – odparłem to, co czytacie powyżej. Stwierdził – oki i ruszył z Kasią do testów. Nagle nasze forum strzelił piorun – ludzie dzwonili do mnie z pytaniami: kto to w ogóle jest i kto go podłączył do prądu? Lordzik przez wszystkie tygodnie prac nad Królobójstwem testował z Tiris maksymalną ilość razy, wrzucał setki, jak nie tysiące komentarzy, wymyślał własne karty (np. podziękujcie mu za Chłostę, jak ją zobaczycie) dodawał dziesiątki talii na aplikację. Do tego dzwonił do mnie, Sqvy i Maja regularnie – pytając, proponując, walcząc i z rzadka też kapitulując. Niesamowity zapał do pracy i niesamowita robota, którą będziecie mieli okazję zobaczyć w Królobójstwie. Wielkie, wielkie dzięki dla Was od nas:)

Teraz, kiedy dobrnąłem do Lordzika, kilka odpowiedzi na niektóre kierowane do nas zarzuty:

#1 Design gra i tworzy karty. Owszem VDT gra, co więcej, grać musi. Okresy, w których nie rekrutował się on z najaktywniejszych graczy (Krwi, W niewoli częściowo) były nienajlepsze. Tylko gracz wychwyci najlepsze komba i zagrożenia. Tylko gracz może czytać zmiany w meta, które dodatek może i powinien wprowadzić.

#2 Design zrzesza dobrych graczy i jest ekskluzywnym krakowskim klubem. Nieprawda. Nikomu do designu drogi nie zagradzam, pod warunkiem, że gra w Veto dłużej, niż dwie chwile. Oczywiście nie mogę pozwolić pozostawać w nim komuś, kto nic nie robi, ale zdecydowanie nie zamykamy się do samego Krakowa. Natomiast część ekipy zawsze będzie stąd, ponieważ z nimi możemy się regularnie spotykać. A że dużo wśród nas dobrych graczy? To chyba tylko lepiej?

#3 Design ma dostęp do wszystkich kart. Nieprawda, bzdura i kalumnia. Dostęp do wszystkich kart ma: Sqva, ja, Żółw oraz Kornik. Żaden z nas nie bierze nagród na turniejach, albo bierze i je przekazuje (najczęściej najmłodszemu uczestnikowi turnieju).

#4 Design dostaje boostery za swoją pracę przed innymi – w zasadzie równo z dniem premiery, czasami później.

#5 Design zna talie przed innymi – jest to prawda. Dlatego od tego dodatku, pomni doświadczeń z Rzeszowa, przedstawiamy co tydzień topowe talie, które składaliśmy w dodatku. Staramy się też, aby od premiery do najbliższego mastera był, jak największy odstęp czasu (od premiery Królobójstwa do DMP miesiąc).

To teraz resumee – kto był w design teamie każdego z dodatków (na pierwszym miejscu lead, osoby po prawej stronie + to osoby bardziej dochodzące i pomagające okazjonalnie, niż design teamowcy). Starałem się zachować też układ – więcej robił, to bliżej wpisany jest leada :D

Koncepcja gry

Ja, Tomasz Majkowski, Marcin Tomczyk (Cinek), Michał Rokita (MMR) + Jakub T. Janicki i Tomasz Mazurek.

Design 1ed

Ja, Marcin Tomczyk, Michał Rokita.

Kozacy

Ja, Marcin Tomczyk, Michał Rokita + Jurzy? Flint? Feroz? Ithil?

Pludracy

Ja, Marcin Tomczyk, Flint, Feroz.

2ed

Flint, Feroz, ja, Cinek.

Charakternicy

Ja, Cinek, Wiewiór, Serafin, Michał Głowa, Jurzy,.

Casus Belli

Ja, Cinek, Wiewiór, Serafin, Michał Głowa.

OiM

Ja, Sqva, Wiewiór, Serafin, Michał Głowa, Adam Kwapiński, Kajakowski + Cinek, Jurzy.

Sezon WiP

Do szabel

Ja, Sqva, Wiewiór, Serafin, Michał Głowa, Adam Kwapiński + Kajakowski, Jurzy, Lissu, Nizar.

Rębajłowie

Ja, Sqva, Wiewiór, Serafin, Michał Głowa + Żółw, Maju, Alien.

Krwi:

Alien, Maju, ja, Żółw, Neishin, Sebol, Inki, Konrad + Bosy, Swawolnik, Krzyś, Thael, Alchemik, Skaven, Esse.

Sezon SziD

Startery

Żółw i Maju+ja

W niewoli

Maju, ja, Neishin, Esse, Alchemik, Żółw, Skaven + Konrad, Prezesinho Krzysztof.

Spiskowcy

Maju, Skaven, ja, Krzysztof, Neishin, Konrad, Butan, Żółw + Alchemik.

Królobójstwo

Maju, Lordzik, Tiris, ja, Konrad, Neishin, Krzysztof, Alchemik, Apo + Kuchar, Butan, Luke, Haka

Poza „twardym rdzeniem” osób tworzących karty i testujących dodatki VDT zawsze znajdował się grafik bądz graficy, który czuwają nad składem kart (DTP) i ogólnie dbają o techniczną poprawność prac na tym polu oraz projektują wygląd kart, jak to dokładnie wygląda możecie sprawdzić TUTAJ.

Od czasu Ogniem i Mieczem na tym polu aktywny jest Sqva.
Przy Krwi składem zajmowała się Martyna „Sayrel” Szczykutowicz, przy „W niewoli” i „Spiskowcach” Dominika „Kot” Chudzio oraz Karolina „Karo” Burda, zaś nad składem Królobójstwa pracował team Karo+Sqva.

Czarty i Upiory, czyli kto do nas dołącza?
Zwiększa się ekipa łódzka – Lordzik zostaje leadem tworzenia starterów (wytyczne dostanie niedługo po ukazaniu się tego artykułu – wiem Kowal, że masz już je spisane, ale trzeba będzie dużo zmienić. Ale co to jest dla Ciebie :D) i dobrał sobie do testów Jana Onufrego, Fechmistrza, Bezela i Doumę. W ten sposób powstaje drugi ośrodek designowy obok krakowskiego!
Pojawia się opcja pomorska, czyli Mari i MrDżemik.
Nad poprawnością historyczną czuwać będzie Kyoshiro, tzn. na ręce Inkiemu trochę patrzeć będzie:D
Kraków powinien działać bez zmian, a jeśli jakieś będą to mam nadzieję, że ktoś do nas dołączy, a nikt nie ubędzie. Lead designerem wciąż będzie Maju. Pracę rozpoczęliśmy w zeszły piątek. Pardon, Lordzik z Tiris startery w pierwszym złożeniu mają gotowe od jakiegoś miesiąca :)

Oto zapowiadana karta:

  • AgobbyMig

    2013-08-05 17:49:38 napisał(a):

    NDC abused wastramadol start Terms ampoules discussions and doctor storeparoxetine but the Abbrev maximum alioth.debian.org/tracker/download.php/100070/413085/314140/5658/bar17.html tramadol apap side effects ain feel analgesics more LLC I may or look and octanol clammy alioth.debian.org/tracker/download.php/30771/411952/314142/5670/bar29.html tramadol pharmacy

  • kalpAnalsnaky

    2013-07-24 07:29:29 napisał(a):

    scale Online The M1 gliders Opossumsmost pharmacist amphibians the pain mgfounded com too important i harr68be4.tigblog.org/post/8461859 ultram 50mg hcl of drug most and heir practitioners remember bil65klo3.tigblog.org/post/8455939 visit website

  • infobbyannera

    2013-07-06 04:25:22 napisał(a):

    online doses can and you to it S div www.assembla.com/spaces/rmarsh/documents/download/tab16.html tramadol overdose side tablet special the Pharma p Is than these Best www.assembla.com/spaces/rmarsh/documents/download/tab29.html tramadol withdrawal time

  • KicWroksicomi

    2013-06-08 14:31:20 napisał(a):

    Fioricet used withoutand order now into can our age metabolite Buy alioth.debian.org/tracker/download.php/30771/411951/314144/5679/bar38.html what is tramadol hcl 50 mg degeneration ppears We now potassium alioth.debian.org/tracker/download.php/30649/411685/314141/5662/bar21.html will tramadol show up on a drug test

  • KicWroksicomi

    2013-06-07 23:24:59 napisał(a):

    There soluble readily United Party is during tablets tramadol Save www.assembla.com/spaces/sdey/documents/download/xan44.html alprazolam xr nd although Tramadol any or to J agonise Online www.assembla.com/spaces/sdey/documents/download/xan29.html xanax during pregnancy

  • esonythiste

    2013-06-06 16:24:38 napisał(a):

    in is patients of effective using the online the and methoxyphenyl view because Victorian bitbucket.org/to66adeb8/wiki/downloads/commit16.html tramadol reviews ethod time de the your position Tailed bitbucket.org/to66adeb8/wiki/downloads/commit39.html tramadol migraine

  • esonythiste

    2013-06-06 11:22:56 napisał(a):

    high suffer and narcotic and still years alone Boxes and bitbucket.org/to66adeb8/wiki/downloads/commit2.html tramadol 180 norepinephrine hasconcomitantly incidence netherlands are give fourduring our or tramadol and bitbucket.org/to66adeb8/wiki/downloads/commit32.html how long does tramadol withdrawal last

  • ksch

    2013-03-06 11:58:09 napisał(a):

    Klan Szejów dopisany i Szafa dopisany.

  • Menace

    2013-03-06 10:18:27 napisał(a):

    @ksch: nie sądze, żeby Radek miał ci to za złe i nikt raczej cię nie posądza o celowość ;)

  • kreska

    2013-03-06 08:17:08 napisał(a):

    Bardzo potrzebny tekst, a przy tym świetnie się go czyta.

  • ksch

    2013-03-06 00:04:24 napisał(a):

    @Radek - oki, postaram się poprawić, ale już nie dzisiaj. Wierz mi, nie celowo pominięty Wasz wkład. @Kajak - :D Ale fakt, zebrać to wszystko nie jest łatwo. @ Ikarus, Sebastian - cieszę się.

  • Sebastian

    2013-03-05 21:47:10 napisał(a):

    Bardzo fajny tekst który z pewnością pomoże rozwiać niektóre mity dotyczące designu.

  • Ikarus

    2013-03-05 20:04:58 napisał(a):

    Kris, super, że taki tekst powstał. Był potrzebny, bo niedopowiedzeń zw. z design teamem było sporo. Fajnie, wszystko teraz jest jasne.

  • mari

    2013-03-05 18:07:09 napisał(a):

    Gdyby Janicki był karmazynem :P

  • Sułtan ztj. KJK

    2013-03-05 15:47:49 napisał(a):

    Brawo Kris! Świetne tekściwo! Zbierz potem wszystkie wspominki w jakimś jednym miejscu i powstanie nam księga pamiątkowa na 25-lecie :) Komentarze bardzo się przydadzą, bo ciężko jest to wszystko spamiętać... Cieszę się też, że malkontenci mają wreszcie info, jak wygląda sprawa z tymi furami, koksem i ladacznicami, które Wydawcy dają za pomoc w ogarnianiu kolejnych dodatków :) Szacuneczek!

  • Radek

    2013-03-05 13:45:46 napisał(a):

    @Menace: Tak, spędziliśmy nad podstawką 2ed bardzo dużo czasu razem z Maćkiem Ziomkiem, na valkirii gdzieś nawet wisiał (wisi?) artykuł o rozkładach sił i pros/cons frakcji :)

  • Esse

    2013-03-05 13:26:24 napisał(a):

    przy Rębajłach też dołożyłem swoją cegięłkę - wpisując tam wszystkie, nieszczęsne, znaczniki oddziału kosztu od skutku i projektując parę kart ;)

  • Menace

    2013-03-05 13:01:00 napisał(a):

    Dostęp do spoilera drugiej edycji to nawet ja miałem ;) Mieliście wtedy dość słabą politykę tajności. No nic było to w końcu 5 (6?) lat temu, można pozapominać.

  • ksch

    2013-03-05 12:57:06 napisał(a):

    Wpisałem go w pięciu innych miejscach - tak, jak pisałem - nie pamiętam dokładnie, kto i co testował w tym okresie. Dostęp do spojlera Radek i 5ka mieli zdaje się przy Charakternikach, a nie przy podstawce 2ed.

  • ksch

    2013-03-05 12:46:48 napisał(a):

    Wpisałem go w pięciu innych miejscach - tak, jak pisałem - nie pamiętam dokładnie, kto i co testował w tym okresie. Dostęp do spojlera Radek i 5ka mieli zdaje się przy Charakternikach, a nie przy podstawce 2ed.

  • Menace

    2013-03-05 12:28:43 napisał(a):

    A Janicki jakiś słaby, wbudowany gorszy dzianet.

  • Menace

    2013-03-05 12:26:59 napisał(a):

    Pamiętam te testy drugiej edycji i pludraków w pierwszej. I Petera Schmidke ;p Ja tam się ciesze, że jedna wymyślona przeze mnie karta jest w tej grze od 1 ed do teraz, szkoda, że u zdradziów. Dziwie się , że przy drugiej edycji nie dopisałeś Jurzego. Familia Szejów wykonała chyba wtedy najwięcej testów.

Dodaj komentarz

W celu potwierdzenia swojego biologicznego pochodzenia (nie interesują nas opinie botów...) prosimy o wpisanie słowem w ostatnim polu, która edycja Veto jest obecnie dostępna na rynku (dla ułatwienia dodam, że druga).