Ważne informacje
- Co to jest Veto?
- Poradnik dla nowych graczy
- Akcje promocyjne
- Karty okazyjne
- Ranking turniejowy
- Organizowanie turniejów
- Wyszukiwarka kart
Szpiedzy i Dyplomaci
Warchoły i Pijanice
Archiwum
Sklep internetowy
Za garść boratynek - odsłona IV
inki · 2012-02-13 23:45:00 · Tagi: świat, linia fabularna, szpiedzy i dyplomaci, · Komentarze: 6Elekt wybrany. Zmiany w grafice ogłoszone. Nowy cennik już za nami. Czegóż więcej można chcieć? Aaaa, Tytus jeszcze do Stambułu nie dotarł!
(część pierwsza)
(część druga)
(część trzecia)
Koła karety turkotały wesoło po kamieniach drogi pamiętającej jeszcze przemarsze rzymskich legionów. W powietrzu czuło się intensywny zapach traw, żywicy, miodu i owoców. Słoneczna Wołoszczyzna witała gości feerią barw i aromatów. Kolebiący się sennie w siodłach hajducy zabijali czas pieprznymi opowiastkami, w których prym wiódł zwłaszcza wzięty uprzednio w plen Lucok. Sabat z marszu przypadł drabantom do gustu, powszechny entuzjazm wzbudziły szczególnie opowieści o krakowskim piciu, śląskim smolarzu i balonie, Szwedzie Eryku któren bab od chłopów odróżnić nie potrafił czy też kobiecie-niedźwiedziu. Nawet Tytus wysłuchał ich zza zasłonki i znalazł zacnymi.
Elekt osmański w Szpiegach i Dyplomatach
ksch · 2012-02-10 21:13:00 · Tagi: konkurs, linia fabularna, szpiedzy i dyplomaci, · Komentarze: 12
Napięcie wzrastało z każdą chwilą. Kilkadziesiąt par oczu wpatrywało się w jeden punkt. Zegar wybił dziewięć uderzeń. Drzwi otworzyły się...długi cień padł na salę tronową. Kroki. Kamera błyskawicznie zmienia ujęcie - widać korytarz i otwarte wrota - idzie nimi jakaś postać. Widzi salę, a na jej końcu przepięknie zdobiony tron. Wokół tronu stoi kilkanaście postaci - widać poselstwo Radziwiłłów, widać też i barwy ludzi kanclerza. Obok nich z pokaźnym kielichem w ręku przystanął Jerzy Sebastian Lubomirski.
Postać ruszyła, weszła w krąg światła...
Wszyscy wstrzymali oddech - wreszcie pojawił się on - w przepięknie zdobionej szacie, w kolorach słońca, krwi oraz nieba. Oblicze spokojne, pokaźny wąs. Sylwetka raczej przeciętna, lecz zdradzająca energię i witalność. Oto przed polskimi dygnitarzami stanął liczący wówczas trzydzieści wiosen - Jerzy II Rakoczy - książę Siedmiogrodu - popierany przez Stambuł elekt do polskiego tronu.
----
A teraz wszystkie światła na naszego zwycięzcę, którym jest "fanfary"... Manoflowicz - gratulujemy, nagrodą, jak mawiał Borewicz w pewnym filmiku, oczywiście podzielimy się. I wyślemy ją pocztą. Prosimy Pana z Łowicza o PW.
Kandydat do tronu Rzeczpospolitej
sqva · 2012-02-10 16:01:41 · Tagi: świat, linia fabularna, szpiedzy i dyplomaci, · Komentarze: 0
Magnaci zakończyli swe spotkanie z posłem ze Stambułu, na którym padło nazwisko kandydata zaakceptowanego przez zwaśnione strony. Jeszcze dziś heroldzi ogłoszą kto będzie elektem frakcji osmańskiej w nadchodzącej elekcji - zakładając, iż spiskowcy pozbędą się Ibrahima I.
Kto zatem może stanąć do stronu Rzeczpospolitej? Na pewno będzie to jeden z trzech poniżej sportretowanych* kandydatów:
![]()
Zatem niniejszym konkurs ogłaszam za zakończony, a o 21:00 ogłoszenie kandydata do tronu!
* zdjęcia dzięki uprzejmości Wikipedii
Poselstwo ze Stambułu
ksch · 2012-02-09 23:15:00 · Tagi: świat, linia fabularna, szpiedzy i dyplomaci, · Komentarze: 20Dziś kolejna część opowieści stanowiącej preludium do ujawnienia osoby Elekta stambulskiej frakcji. Jutro zaś ogłaszam kto będzie Elektem. Drżyjcie, Niewierni!
(część trzecia)
(część druga)
(część pierwsza)
Starszy mężczyzna jechał na czele zbrojnej kolumny. Kindżał za jego pasem wciąż jeszcze ociekał krwią. Rozprawa ze zdrajcami zajęła im, nie więcej, niż kilkanaście minut. Odwrócił się za siebie – coraz słabiej widział kolumnę jeńców, którą eskortowała większa część jego oddziału. Przy sobie pozostawił jedynie dwudziestu Spahisów – najbardziej zaufanych i najlepiej wyszkolonych, spośród nich. Powiódł wzrokiem po ich twarzach – czasem spokojnych, czasem zdradzających napięcie, w większości srogo doświadczonych wojennym rzemiosłem. Znów przeniósł spojrzenie przed siebie. Myślał o czekającym go zadaniu. Nie bał się Polaków – szanował ich jako godnych wrogów i wiedział, że poseł w ich rękach był całkowicie bezpieczny. Sen z powiek spędzali mu Ci, których nienawidził najbardziej – słudzy Ibrahima – wygnanego sułtana, okrutnika bez miary. Ci, którzy całą swą przyszłość związali z jego panowaniem. Oni nie mieli nic do stracenia – w obcym Państwie, z wojskami tak nielicznymi, że jeśli tylko Polacy się ockną to przegonią ich, albo powywieszają na najbliższych gałęziach.
Za garść boratynek - odsłona III
inki · 2012-02-09 00:45:00 · Tagi: świat, linia fabularna, szpiedzy i dyplomaci, · Komentarze: 16Dzisiaj niezapowiedziana wcześniej, kolejna odsłona cyklu "Za garść boratynek", która to stanowi preludium do ujawnienia osoby Elekta stambulskiej frakcji. Jutro ciąg dalszy fabularnych perypetii Rzeczpospolitej, a w piątek finalna część opowieści.
(część pierwsza)
(część druga)
W drzwiach do gospody stał Mikołaj Mielicki. Poszukiwany usilnie przez dwór królowej Ludwiki rzekomy agent Ibrahima nagle objawił się na ziemi lubelskiej. Towarzyszyło mu kilku ponurych drabów w błękitnych, szamerowanych żupanach. Dwóch weszło od stanu, widać konno przybyli, jeden zaś, o wyjątkowo wielkim brzuchu i pysku, rugał właśnie oberżystę.
- Te, zsido! Az autóm mentek iskolába! Miejszcze! Miejszcze żrób! Nem velem ezek a számok!!
Za garść boratynek - odsłona II
inki · 2012-01-27 09:23:00 · Tagi: świat, linia fabularna, · Komentarze: 10
- Hooo, hooo, idzieee!
- A mocniejże, bestyjo zatracona!
- Bacuga! Z krzyża! Z krzyża!
- Nie idzie, mać jej gamratka, w te i wewte końskim bęsiem po ściernisku ciągana!
Tytus Liwiusz Burattini, tajny poseł Ludwiki Marii i kanclerza Ossolińskiego, podniósł głowę znad pergaminów. Hajducy królewscy, dzielnie od Warszawy towarzyszący mu w wyprawie, bardzo hałaśliwie usiłowali wyciągnąć z błota karetę, którą imć Tito wybrał się w podróż. Pan poseł skorzystał z okazji, żeby hycnąć niepostrzeżenie w krzaki za potrzebą numero uno, a teraz studiował regestry wojsk Ibrahima, stacjonujących w Polsce. Nie bardzo miał jednak do tego głowę, gdyż Rzeczpospolita po raz kolejny prezentowała bogactwo form wszelakich. W tym momencie głębokość kałuży, jak i obfitość błota na polskich drogach zadziwiały pana posła w jednakim stopniu co soczystość i dosadność trudnej polskiej mowy.
Za garść boratynek
inki · 2011-12-15 08:29:00 · Tagi: linia fabularna, · Komentarze: 7Wielkie w Rzeczypospolitej poruszenie i ferment zasiał wybór osmańskiego najeźdźcy na króla. Ibrahim I, choć nie koronowany zgodnie z tradycją na Wawelu - wszak katolickiej wiary nie przyjął - rządzi twardą ręką. Jednak nadzieja na odzyskanie tronu dla Piasta nie legła w gruzach - ostatnio Michał Kociełł ujrzał na własne oczy jak tureccy watażkowie skaczą sobie do gardeł. Czyżby dla Imperium Osmańskiego aneksja Rzeczypospolitej była wbrew ich dalekosiężnej polityce?
Zapraszam do cyklu opowiadań, gdzie Inki opisuje perypetie postaci niezwykłej, człowieka wielu zainteresowań, dziedzin i talentów: podróżnika i dyplomaty, architekta, żołnierza, mincerza, fizyka, geografa, konstruktora... który - mimo dalekiego urodzenia - służbę swą poświęcił Rzeczpospolitej. My zaś - by przedstawić niezwykłego jegomościa wprowadziliśmy jego postać do dodatku Krwi.