Ważne informacje

Warchoły i Pijanice

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook

Sklep internetowy

Historia Veto część 1 - prawersje

ksch · 2011-01-10 19:05:00 · Tagi: inspiracje, wydawnictwo, · Komentarze: 3

Dla jednych poniższy tekst będzie czymś oczywistym i dobrze znanym, dla innych stanowić będzie niewątpliwą nowość. Mam nadzieję, że tych ostatnich nie zanudzę, a tym pierwszym opowiem coś nowego. Od razu zaznaczam - opisuję to, co pamiętam i tak jak pamiętam. Historia Veta tkwi w mojej głowie jako bardzo miłe, lecz tyleż przyjemne, co i chaotyczne wspomnienie. Pełno w nim prywaty i nudnych wspomnień, których lubią słuchać jedynie własne wnuki przy kominku, pod warunkiem, że się je opowiada żywo gestykulując. Niemniej jednak, za bardzo korciło mnie, żeby ową historię spisać, aby teraz odpuścić (znaczna część tego tekstu powstała w lutym 2008 r. obecnie ją przeredagowałem i dopisałem nowości).

Czytaj więcej...

Ban karty Morowe Powietrze

ksch · 2011-01-06 19:18:00 · Tagi: wydawnictwo, do szabel, · Komentarze: 5

 

Drodzy gracze, sędziowie oraz marszałkowie!

Jak zapewne część z Was wie, idąc za decyzją marszałków, wykluczyliśmy kartę Morowe powietrze (http://veto2ed.pl/wyszukiwarka/index.php/podglad/364) z sezonu Do szabel! Powodem tej decyzji była ogromna wprost siła tej karty, szczególnie na tle zbalansowanych kart sezonowych. Była ważnym ogniwem niezliczonej wprost liczby kombinacji i przeważała rozgrywki w sposób, który przekraczał akceptowalne normy. 

Czytaj więcej...

IMP 2010 - szabla, program, garść szczegółów!

Czekan · 2011-01-02 19:13:00 · Tagi: wydawnictwo, turniej, nowy produkt, · Komentarze: 6

Dwa tygodnie ledwie pozostały do wydarzenia niezwykłego, jakim będą VII Mistrzostwa Polski w Veto!

W dniach 15-16 stycznia 2011, w klube Paradox Cafe przy ul. Jezierskiego 3/5 w Warszawie, odbędzie się nie tylko turniej podsumowujący ranking 2010 i wyłaniający Pierwszą Szablę Rzeczypospolitej ale także turniej premierowy najnowszego dodatku "Rębajłowie"!

Rzucimy okiem jak wygląda nagroda główna, którą przyznamy za zwycięstwo w rankingu?

Program oraz informacja o nagrodach w rozwinięciu...

Czytaj więcej...

Rębajłowie - spoiler dodatku!

Czekan · 2011-01-01 19:25:00 · Tagi: wydawnictwo, sklep, nowy produkt, · Komentarze: 4

Kilkanaście godzin temu rozpoczęliśmy nowy rok - my, życząc Wam, by był udany i pełen radości, chcemy Wam sprezentować miłą niespodziankę - cały spoiler najnowszego dodatku do Veto! Veto Rębajłowie swoją premierę będzie miał już za dwa tygodnie, lecz już dziś możecie zobaczyć jakie karty nam przyniesie.

Zapraszamy - wystarczy kliknąć :)

Czytaj więcej...

Idą Święta

puszon · 2010-12-23 21:32:00 · Tagi: wydawnictwo, download, blog designerski, · Komentarze: 9

Z okazji zbliżających się Świąt życzymy Wam wszystkiego najlepszego i mnóstwa (growych) prezentów pod choniką.

Zespół Kuźni Gier & Veto 2ed Team & Wolsung Gmbh

Do życzeń dołączają się, jak widać, Dziadek Mróz (chwilowo udający Santa Clausa) i Bohdan Zenobi Chmielnicki.

Autorem ilustacji jest Igor Myszkiewicz.

Czytaj więcej...

Fabuła Veto! - Wiśniowieccy

ksch · 2010-12-23 11:04:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 2

Kniaź Jarema początkowo stronił od elekcyjnej polityki. Postanowił poprzeć Karola Ferdynanda i energicznie ruszyć przeciw Kozakom. Poparcie, którego udzielił tej opcji Janusz Radziwiłł, umocniło go tylko w tym zamierzeniu. Co więcej, kanclerz Ossoliński zapewniał go, że poprze aspiracje wojenne Karola Ferdynanda, jeśli to ten z Wazów zostanie wybrany. To Jeremiemu wystarczyło. Wiadomość o zdradzie Radziwiłła oraz obaleniu kandydatury Ferdynanda spadły na niego jak grom z jasnego nieba. Musiał ruszyć do Korony. Stąd jego zgoda na rozejm z Chmielnickim w 1648 r.

Czytaj więcej...

Fabuła Veto! - Radziwiłłowie

ksch · 2010-12-22 19:59:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 8

(Z dedykacją dla oNCKo :P)

Śmierć Władysława IV popchnęła Janusza Radziwiłła do błyskawicznego działania. Wiedział, że jeśli się nie pospieszy, sukcesja syna zmarłego władcy stanie się faktem. Jego poselstwo stanęło na dworze już dwa tygodnie po pogrzebie. Jego akces do tronu został ogłoszony w ten sam dzień co akces Jana Kazimierza. Wielu uważa, że gdyby nie on, to sukcesja stałaby się faktem i cały problem roku 1648 oraz jego konsekwencje w roku kolejnym nie miałyby miejsca.

Czytaj więcej...

Fabuła Veto! Rębajłowie - Dworscy

ksch · 2010-12-22 08:53:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 9

Dajcie mi stu takich, a na powrót porządek przywrócę – tak zwykł mawiać kanclerz Ossoliński o Pełce wspominając. Ten słynny zagończyk zyskał również miano Grasantów Pogromcy i Starosty bez ziemi. A wszystko to za przyczyną wielkiej swej odwagi i przysięgi. Otóż powiadają, że przed świętym obrazem w Lichowie przyrzekał, że do „najukochańszej Rzplitej porządek i ład przywróci”. Inni, w tym i ojczulek Antoni, który wszystko był słyszał, utrzymują, że dodał na koniec „i wszystkie te szumowiny na gałęziach rozwieszę”. Nie wiadomo, czyliż ojczulek miał rację. Dość na tym, że Pełka od tamtego czasu zasłynął, jako starosta bez starościństwa, człek broniący szlachciców przed grasantami i zajezdnikami, odsiecze organizował i zbójów precz przeganiał. Do tego gdy przychodziła potrzeba rotą dowodził, między innymi przyczyniając się do powstrzymania Ibrahima I przed wjazdem ku Warszawie. Człek wielkiej wiary, ale i ciężkiej ręki. Za to drugi legendarny rębajło Dworaków popierający to nie pojedynkowicz, ani nie prosty pułkownik, a sam Mikołaj Ostroróg – regimentarz królewski. Ten zyskał swą sławę, gdy naprzeciw kozackiej i litewskiej eskapadzie wyruszył, wojska jedynie kilka rot prowadząc. Nie chciał na tę wyprawę zgodzić się pan Kanclerz za pewną porażkę ją uważając. Pan Mikołaj rzekł jednak z przekonaniem: „jeśli drogi im nie przetniemy i słabość okażemy, za dni kilka w Warszawie staną, jedni, albo drudzy”. Wziął zatem jedynie te wojska resztki, które przeciw Osmanom nie zostały wysłane i niezawodnie kurs przeciw Litwinom obrał. Tamtych było przeszło dwa razy więcej, w tej liczbie rajtarowie, a nawet artyleria. Warszawa miała paść pod butem Radziwiłła. Ostroróg rozbił obóz na wzgórzu o dzień drogi od Radziwiłła i czekał. Kiedy książę w nocy dnia kolejnego ze swymi siłami się zjawił, zobaczył wielki obóz na swej drodze. Wprawne oko pana Rekucia na 20 000 ludzi je oceniło. Wahać począł się Radziwiłł, wszak krwawa przeprawa do szczęścia potrzebna mu nie była. Wtem w obozie wroga rozbrzmiały sygnały – wróg do ataku będzie się szykować. I Janusz odstąpił, tracąc drugą w swym życiu szansę na zdobycie korony. Tymczasem Ostroróg ze swymi trzema tysiącami ku Warszawie zawrócił...

Czytaj więcej...

Fabuła Veto! - Osmanowie

ksch · 2010-12-19 10:14:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 3

Przedłużająca się elekcja 1648 była doskonałą wiadomością dla Osmanów. Ich agenci działali wśród szlachty siejąc gdzie tylko się dało niezgodę oraz podjudzając do kłótni. Doskonałym przykładem wczesnych ich działań podczas tej elekcji, był Marcin Hańcza - pół krwi Tatar, który bardzo szybko dołączył do stronnictwa Lubomirskiego i podburzał awanturników do coraz ostrzejszych wystąpień i działań. Niemniej jednak na początku Turcy nie liczyli na wiele - osłabienie wroga na pewno, ale bezkrólewie wydawało im się czymś mało realnym. Każdy kolejny miesiąc przynosił jednak coraz lepsze wieści. Stronnictwo wojenne na dworze sułtana Ibrahima I zaczęło brać górę. Na ich czele stanęli Ibrahim Szyszman zwany tłuściochem oraz Barduk- Bej za plecami przezywany lubieżnikiem. Ten duet tak długo szeptał do ucha swemu władcy, aż wreszcie ten zarządził wymarsz przeciw Rzeczypospolitej. Wezwał też swoich wasali - Aadila Gireja i Tuhaj Beja. Wkrótce Tatarzy stanęli u boku Osmanów. Siły Tureckie zbliżały się do Ukrainy, kiedy dotarło do nich poselstwo od Bohdana Chmielnickiego. Ten czyniąc się wasalem Ibrahima proponował mu spokojny przejazd przez swoje ziemie i asystę, aż do samej Warszawy. Sułtan nie wierząc w ogromną Polski słabość przyjąć gotów był każdą przeciw niej pomoc, dlatego na warunki hetmana Zaporoża się zgodził. Wreszcie nie nękane przez nikogo siły osmańskie przekroczyły granice Rzeczypospolitej.

Czytaj więcej...

Fabuła Veto! Rębajłowie - Awanturnicy i Radziwiłłowie

ksch · 2010-12-17 12:04:00 · Tagi: świat, inspiracje, wydawnictwo, nowy produkt, blog designerski, · Komentarze: 8

Bracia Stadniccy to znów Ci, którzy najbardziej znani są spośród wszystkich awanturniczych person tamtego okresu. Dwaj synowie Diabła bardzo późno zainteresowali się elekcją i poparli Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, a później Bohdana Chmielnickiego. Powiadają, że wszystko to dla pieniędzy, które bracia po prostu kochają. Inni zwracają wszak uwagę, że ich byt w Rzplitej, jako potomków Stanisława wielce był niepewny, dlatego oczy swe ku Ukrainie zwrócili. Chmiel obiecał im rozległe latyfundia i całkowitą ochronę przed pozwami z Korony. W zamian mieli zdobyć środki konieczne do zorganizowania słynnej ekspedycji kozackiej A.D.1649. I zdobywając je Stadniccy zdobyli ogromną wprost sławę. Najpierw postanowili nie sprzymierzać się z nikim i każdego mieć za swego wroga. Później najechali dawną siedzibę stronnictwa – Troki, które wonczas miały już innego właściciela. Tam urządzili na powrót bazę wypadową. I poczęli grabić bez opamiętania. Ich ludzie zatrzymywali pojedynczych jeźdźców, całe ich grupy, czasem niewielkie oddziały. Przechwytywali złoto, kosztowności, nawet broń czy z rzadka dostatnie ubrania. W pewnym momencie sparaliżowali możliwość przekazywania informacji na niemałym obszarze, wyłapując wszystkich możliwych gońców. Wreszcie, pewni siebie, kazali paliki powbijać na 20 km wokół swego dworu: Ziemia Synów Diabła. Legenda głosi, że takie paliki zobaczył zmierzający do Warszawy sułtan. Nie zwracając nań uwagi, przejechał je wraz ze swymi oddziałami. Pech chciał, że już ściemniało i trzeba było rozbić w tym miejscu obóz. Pod osłoną nocy diablęta wtargnęli do obozu przebrani za zaopatrujących wojsko chłopów. W jednej ręce rzepa, a za rękawami noże. Nie zalęknieni dotarli do namiotu władcy i jakimś cudem weszli do jego środka. Sułtan zaskoczony poderwał się z łoża strącając nałożnicę, lecz Zygmunt już przytknął mu nóż do gardła i rzekł tylko jedno słowo: skrzynia z dukatami. Sułtan wskazał w ciemny kąt. Władysław sprawdził odbijając wieko. Wszystko grało. I ponownie jakimś cudem diabelskim z namiotu wyszli, a sułtan nawet słowa nie pisnął. Niektórzy powiadają, że jeszcze z nałożnicą się zabawili...

Czytaj więcej...